środa, 29 lipca 2026

Oblicza fanów {1} - kąpiel w basenie

Dla wielu fanów oprócz słuchania i oglądania Elvisa, czytania o nim, ważną rzeczą jest odwiedzanie miejsc, w których bywał. Najważniejszym dla nas z pewnością jest jego dom Graceland w Memphis. Oglądając pomieszczenia, zwiedzając teren posiadłości, to tak jakbyśmy na chwilę przenieśli się do jego czasów, zaglądając do jego prywatnego życia. Oddychali powietrzem, którym on oddychał, patrzyli na to, co on widział, poruszali się ścieżkami, jakie on przemierzał tysiące razy. W ten sposób odczuwamy pewną bliskość, namacalność, a przez to jesteśmy jakby bliżej samego Elvisa.

Większość zwiedzających szanuje obowiązujące na terenie Graceland zasady. Niektórym to jednak nie wystarcza, chcieliby poczuć i przeżyć więcej. Zasiąść przy stole Elvisa, zagrać na jego pianinie, położyć na jego łóżku, wziąć prysznic w jego łazience, czy popływać w jego basenie...

Na poniższych rolkach video uchwycono kilku desperatów, którzy zapragnęli wskoczyć do jego basenu i przepłynąć w nim chociaż kilka metrów, zanim nie dopadnie ich ochrona. Aby sprawnie zaliczyć kąpiel, wskakują w rzeczach i butach (w pełnym rynsztunku, ubrani).

Też nie pogardziłabym kąpielą w basenie Elvisa, gdyby taka była możliwa dla zwiedzających. Niemniej należy stosować się do regulaminów miejsc jakie odwiedzamy i szanować wszelkie zasady. Patrząc na takie obrazki, tak się zastanawiam gdzie kończy się fanowskie uwielbienie, a zaczyna zwykła łobuzerka? Zapewne ochrona obiektu mogłaby nam wiele na ten temat powiedzieć i uraczyć nas takimi historiami, przy których kąpiele w basenie wydają się być tylko drobnymi wybrykami.



Link: https://drive.google.com/file/d/1KL3bMjYtCrmSjNC9pi8TWBZQfvyMzCNs/preview?usp=sharing



Link: https://drive.google.com/file/d/1_p5v8pAl7r7gPMIdQGqUw-3HUu3WVSkB/preview?usp=sharing



Link: https://drive.google.com/file/d/1EctSHysk0-Db2PDlOaxtt7gjPIrkgh8u/preview?usp=sharing

Powyższe klipy przedstawiają fanów, którzy najpierw zapragnęli zażyć kąpieli w basenie, w którym kiedyś pławił się sam Król, a później to zrealizowali

Gdyby klipy nie otwierały się na blogu lub ich odwarzanie nie było płynne, pod każdym macie podane linki. Wystarczy je skopiowiać do okna adresu w przeglądarce.


P. S.
Podziękowania dla Agi za dostarczone materiały.


UWAGA!
Nie wiem jak u was, ale u mnie ładowanie tego postu jest koszmarne, obciąża system i wielokrotnie zwalnia otwieranie bloga. Osadzone pliki video, to tak zwane "rolki" i jeżeli nie są wstawiane jako linki z mediów społecznościowych (na przykład FB czy Instagram), to bardzo obciążają system. Jeśli macie podobne kłopoty z wyświetlaniem, dajcie znać, spróbuję rozwiązać ten problem inaczej.


czwartek, 16 lipca 2026

Przychody, podatki i dochody Elvisa z okresu kariery zawodowej

W kilku postach, w których podawałam przykłady różnych rozliczeń finansowych Elvisa (głównie z jego menadżerem), celem pokazania samego schematu wyliczeń, posługiwałam się pewnym uproszczeniem w odniesieniu do wysokości podatku (i przypuszczalnie pozostanę przy tym z kilku powodów). W moich przykładach wynosił on zawsze 10%, tak zwaną dziesięcinę. W rzeczywistości skale podatkowe w USA w czasach aktywności zawodowej Elvisa były bardzo rozbudowane (i nadal są). Zawsze miały powyżej 22 progów podatkowych (w powojennej Polsce tylko od 2 do 4).

Wartości procentowe progów to jedno, a faktycznie wyliczony podatek do zapłaty fiskusowi*, to drugie. Podobnie jak u nas, podatek płaci się od dochodu, czyli przychodu pomniejszonego o koszty uzyskania oraz różne ulgi, zwolnienia i odliczenia funkcjonujące w danym roku podatkowym. Dlatego w zielonych tabelach "Zestawienie przychodów i podatków dochodowych ELVISA" są dwie kolumny z wartościami procentowymi:
  • "skala %" - procent podatku po wejściu w dany próg podatkowy;
  • "% fakt" - faktyczny procent zapłaconego podatku (po umniejszeniu podstawy o koszty uzyskania przychodu, ulgi i odliczenia);
* Fiskus - to potoczne określenie instytucji skarbowych państwa odpowiedzialnych za ściąganie podatków i zarządzanie finansami publicznymi. Słowo to pochodzi z języka łacińskiego (fiscus), gdzie pierwotnie oznaczało wiklinowy koszyk na pieniądze lub zakupy.

W USA koszty uzyskania przychodów osób fizycznych wylicza się inaczej niż w Polsce (20% lub 50% dla umów cywilnoprawnych; 250 zł lub 300 zł dla kodeksowych umów o pracę). W Stanach Zjednoczonych bardziej przypomina to sposób rozliczania małych firm w Polsce, będących na książkach przychodów i rozchodów, bo część kosztów działalności uznaje się jako koszty uzyskania przychodu. Nie są one sztywno określone wartościami procentowymi ani kwotowymi, jak u nas.

W dekadzie lat 50. większość kwot przychodów mamy podanych co do centa, jedynie w przypadku 1957 i 1959 roku są zaokrąglone do pełnych tysięcy dolarów. Z kolei w dekadzie lat 60. mamy zaokrąglenie do pełnych dolarów przy 1961 roku, a w pozostałych latach do pełnych tysięcy dolarów. Natomiast w dekadzie lat 70., wszystkie lata podano w zaokrągleniu do pełnych tysięcy dolarów.

Podatek w Stanach jest naliczany progresywnie, czyli kwota podatku jest wyliczana dla każdego progu oddzielnie.


Lata 50.

Dekada lat 50. jest ciekawym okresem. Pierwsze pieniądze w swojej karierze Elvis zarobił w 1954 roku. Mimo wielu koncertów jakie dał, znalazł się w pierwszym progu podatkowym, dla osób o najniższych dochodach, co wynikało z niskich wynagrodzeń oferowanych początkującym artystom.

W 1955 roku poszybował do połowy stawki, czyli dwunastego progu podatkowego (z 24), a w 1956 roku osiągnął najwyższy pułap, dwudziesty czwarty próg podatkowy. Odtąd już na zawsze (w każdym roku) jego zarobki będą plasować się w najwyższym progu podatkowym.

Dekada lat 50., to również pierwszy milion zarobiony w ciągu roku, miało to miejsce w 1958 roku. Co ciekawe był to pierwszy rok od początku kariery, w którym Elvis zaprzestał występować na scenie, jego przychody były generowane przede wszystkim z filmów i sprzedaży muzyki, a w mniejszym stopniu z pozostałych umów (na przykład sprzedaż wizerunku, gadżetów). Ponadto, 24 marca 1958 roku został wcielony do wojska.

Przez cały 1959 rok Elvis stacjonował jako żołnierz amerykańskiej armii w Friedbergu w Niemczech Zachodnich. Nie koncertował i nie nagrywał, jednak jego wydawnictwa, wcześniej podpisane kontrakty i piosenki puszczane w radiu wciąż generowały dla niego potężne tantiemy.

Zestawienie dochodów (przed opodatkowaniem) i podatków dochodowych ELVISA w latach
1954–1959 oraz ich realna (nabywcza) wartość w 2026 roku

Jeśli chodzi o podatek w wysokości 100 dolarów za 1954 rok, to prawdopodobnie błąd. Rzekomo Elvis nie tylko nie zapłacił żadnego podatku za 1954 rok, lecz nawet zwrócono mu wcześniej zapłacone zaliczki. Być może taki naliczono od dochodów z działalności muzycznej, ale do lipca pracował też w innych firmach, a podatek oblicza się od dochodów uzyskanych w całym roku. Nie jestem tego w stanie zweryfikować, dlatego nie zmieniam wartości w tabelach.

Zestawienie przychodów, dochodów i podatków ELVISA w latach 1954–1959, z uwypukleniem pieniędzy, które pozostały w jego kieszeni (dochody netto)

Skala podatkowa w USA w latach 1954–1959

Od przyjętego momentu początku kariery Elvisa, to jest lipca 1954 roku, do 1959 roku włącznie, skala podatkowa nie zmieniała się (niebieska tabela).



Lata 60.

Poza trzema koncertami charytatywnymi w 1961 roku, Elvis nie występował na scenie aż do 1969 roku, swojego wiekiego powrotu do żywej publiczności. Jego przychody były generowane głównie przez filmy i płyty.
"W latach 60. Elvis chciał koncertować, ale Parker niemal całkowicie zablokował jego występy na żywo i zmusił go do grania w tanich, masowych filmach w Hollywood.
Menedżer argumentował to Elvisowi tak:
„Po co masz jeździć w trasy i ciężko pracować na scenie, skoro wpadniesz i tak w próg 91% i rząd zabierze ci wszystko? Filmy dają stałą pensję i łatwiej ukryć zyski w kosztach wytwórni”.
Przez tę manipulację Elvis na niemal dekadę porzucił swoją największą pasję – śpiewanie na żywo".
We wszystkich latach tej dekady Elvis był zawsze w najwyższym progu podatkowym.

Zestawienie dochodów (przed opodatkowaniem) i podatków dochodowych ELVISA w latach
1960–1969 oraz ich realna (nabywcza) wartość w 2026 roku

Zestawienie przychodów, dochodów i podatków ELVISA w latach 1960–1969, z uwypukleniem pieniędzy, które pozostały w jego kieszeni (dochody netto)

Skala podatkowa w USA w latach 1960–1963

Skala podatkowa w USA w 1964 roku

Skala podatkowa w USA w latach 1965–1969

W latach 60. mamy trzy skale podatkowe, które obejmują lata 1960-1963 (pierwsza), rok 1964 (druga) i lata 1965-1969 (trzecia), co odzwierciedlają trzy niebieskie tabele.

W ostatnich dwóch latach dekady, czyli w 1968 i 1969 roku dwa najwyższe progi podatkowe zostały podwyższone - 24. próg z 69% na 75,3% i 25. próg z 70% na 77% - chodzi o podatek solidarnościowy (surtax) na sfinansowanie wojny w Wietnamie.

Mimo pozostawania w związku małżeńskim, od 1 maja 1967 roku do 9 października 1973 roku (z prawną separacją od 26 lipca 1972 roku), Elvis nigdy nie rozliczał się z Priscillą. Dlatego od początku do końca kariery podlegał pod skale podatkowe dla osób samotnych (single).



Lata 70.

W dekadzie lat 70. Elvis czerpał przychody głównie z występów na scenie, nie grał już w filmach. Jego przychody uległy znacznemu zwiększeniu w porównaniu z poprzednią dekadą, co było spowodowane zintensyfikowaniem ilości i częstotliwości koncertów (w tym dwie miesięczne tury w Las Vegas w latach 1970-1975).

Aczkolwiek była to dekada bardzo wysokiej inflacji w Stanach Zjednoczonych w efekcie czego siła nabywcza dolara gwałtownie spadała z roku na rok.

We wszystkich latach tej dekady Elvis był zawsze w najwyższym progu podatkowym.

Wyjątkowy dla Elvisa Presleya był 1973 rok, który przyniósł mu rekordowy dochód w całej karierze. Nominalne 8,2 mln dolarów, to w przeliczeniu na realia 2026 roku aż ponad 61,2 miliona dolarów. Za główne źródło tego sukcesu uważa się historyczny, transmitowany satelitarnie koncert "Aloha from Hawaii" oraz gigantyczne kontrakty rezydenckie w Las Vegas, a także sprzedaż katalogu muzycznego do RCA.
"W roku 1973 Presley zapłacił gigantyczną kwotę 2 959 000 USD podatku dochodowego. Oficjalne raporty finansowe oraz eksperci podatkowi wskazują, że uczyniło go to wtedy największym indywidualnym płatnikiem podatkowym w całych Stanach Zjednoczonych".
"Brak dożywotnich tantiem! Największa pułapka zatrzasnęła się w marcu 1973 roku, gdy Elvis pilnie potrzebował gotówki na ugodę rozwodową z Priscillą. Tom Parker, zamiast wziąć pożyczkę lub zoptymalizować podatki, namówił Elvisa na sprzedaż wszystkich praw do jego dotychczasowych nagrań muzycznych (ponad 1000 utworów) wytwórni RCA za jednorazową kwotę 5,4 miliona dolarów.
Z tej kwoty Parker natychmiast wziął swoją połowę (2,7 miliona dolarów). Drugą połowę (2,7 miliona) dostał Elvis, z czego większość natychmiast poszła na podatki i dla Priscilli.
W efekcie Elvis został z niczym, a Parker zabezpieczył miliony dla siebie. Elvis do końca życia (jak później i jego spadkobiercy po jego śmierci) nie otrzymywał już ani centa ze sprzedaży swoich największych hitów wydanych przed 1973 rokiem.
Podsumowując, Tom Parker stworzył system, w którym Elvis cieszył się, że „płaci mniejszy podatek”, nie zauważając, że cena, jaką płaci za tę „ulgę” (oddawanie połowy majątku Parkerowi i utrata praw autorskich), jest nieskończenie wyższa niż jakikolwiek podatek dla rządu USA".
W 1976 roku zarobił tylko pół miliona dolarów więcej niż w 1970 roku (w pierwszym roku dekady) i dużo mniej jak w latach 1971-1975 - o 700 000,00 dolarów mniej niż w 1971 roku, 1 600 000,00 dolarów w 1972 roku, 2 717 000,00 w 1973 roku, 2 000 000,00 dolarów w 1974 roku i 1 300 000,00 dolarów w 1975 roku. Tłumaczy się to coraz gorszym stanem zdrowia artysty i odwoływaniem części planowanych występów. No nie wiem, czy to jedyny powód. Myślę, że to także kwestia wynegocjowania niższych gaż za koncerty, ponieważ w 1977 roku, kiedy jego zdrowie było jeszcze gorsze, w pół roku zarobił 3 500 000,00 dolarów, zakładając że tyle samo zarobi w drugiej połowie roku, to przychód wyniósłby 7 000 000,00 dolarów, więc byłby wyższy od tego w 1976 roku o 1 500 000,00 dolarów.

Zestawienie dochodów (przed opodatkowaniem) i podatków dochodowych ELVISA w latach
1970–1977 oraz ich realna (nabywcza) wartość w 2026 roku

Zestawienie przychodów, dochodów i podatków ELVISA w latach 1970–1977, z uwypukleniem pieniędzy, które pozostały w jego kieszeni (dochody netto)

Skala podatkowa w USA w latach 1970–1976

Skala podatkowa w USA w 1977 roku

W latach 70. pierwsza skala podatkowa obejmowała lata 1970-1976. W 1977 roku, ostatnim roku życia Elvisa, weszła nowa skala podatkowa, stąd dwie niebieskie tabele powyżej.

W pierwszym roku dekady lat 70. utrzymano podatek solidarnościowy (surtax) na sfinansowanie wojny w Wietnamie, ale tylko w najwyższym progu podatkowym - 23. próg podniesiono z 70% na 71,75%. Od 1971 roku powrócono do czystego 70%.

Mimo pozostawania w związku małżeńskim, od 1 maja 1967 roku do 9 października 1973 roku (z prawną separacją od 26 lipca 1972 roku), Elvis nigdy nie rozliczał się z Priscillą. Dlatego od początku do końca kariery podlegał pod skale podatkowe dla osób samotnych (single).

Chociaż maksymalna stawka podatkowa dla bogatych w latach 70. wynosiła formalnie 70%, reforma z 1969 roku wprowadziła limit Maximum Tax on Earned Income. Ograniczał on podatek od pieniędzy zarobionych ciężką pracą na scenie (koncerty, występy, pokazy) do maksymalnie 50% dochodu. Ponieważ większość przychodów Elvisa w tej dekadzie pochodziła z występów na żywo, jego realny podatek nie przekraczał progu połowy zarobków. Tak, ale tylko od części przychodów uzyskanych w ten sposób, co wcale nie uchroniło go od podatku przekraczającego 50%. Ponieważ osiągał przychody także z innych tytułów, jak występy na scenie ograniczane limitem podatkowym, w rzeczywistości od tego dochodu zapłacił podatek według obowiązującej skali podatkowej.

- - -

UWAGA!
--- dotyczy wartości w tabelach z dochodami i podatkami ---

Kolumny oznaczone "
deklaracja IRS Form 1040", to autentyczne dane, które pochodzą ze składanych przez Elvisa deklaracji podatkowych na druku "IRS Form 1040".

Kolumny z danymi procentowymi, zostały wyliczone na podstawie danych z deklaracji "IRS Form 1040".

Kolumny "Szacunkowy przychód brutto", zostały wyliczone przez sztuczną inteligencję.

- - -


PODSUMOWANIE

Za podsumowanie niech posłużą poniższe cytaty:

"W odliczeniach podatkowych Presleya mamy jeden z najbardziej fascynujących paradoksów w historii showbiznesu.
Oficjalne dokumenty, analizy historyków oraz późniejsze śledztwa sądowe (prowadzone m.in. przez prawnika Blancharda Tuala) wykazały, że Elvis Presley niemal w ogóle nie korzystał z przysługujących mu odliczeń biznesowych, ponieważ panicznie bał się problemów z Urzędem Skarbowym (IRS) i podpisywał deklaracje „w ciemno”.
"Koszty, które Elvis płacił sam i których... NIE odliczał. Największym błędem finansowym Elvisa i jego ojca, Vernona, który zajmował się rachunkami, było opłacanie z własnej, prywatnej połowy dochodów całego swojego otoczenia, traktując to jako wydatki osobiste, a nie biznesowe. Ze swoich prywatnych pieniędzy pokrywał między innymi:
– pensje dla członków swojej ochrony i świty (tzw. Memphis Mafia),
– wynagrodzenia dla muzyków sesyjnych i chórków koncertowych,
– pensje dla prywatnych kucharzy, gospodyń i ochrony w Graceland.
Ponieważ Elvis nie zatrudniał certyfikowanych doradców podatkowych (CPA), a jedynie ufał swojemu ojcu i Parkerowi, często nadpłacał podatki. Zdarzało się, że podpisywał swoje zeznania podatkowe z dopiskiem dla urzędników IRS: „Jeśli jestem wam winien coś więcej, dajcie mi znać, a zapłacę to natychmiast”".
"Choć w ciągu całej 23-letniej kariery Elvis wygenerował brutto ponad 1 miliard dolarów (ze sprzedaży płyt, filmów, koncertów oraz gadżetów), to jego realny, roczny dochód osobisty (z którego płacił podatki) drastycznie różnił się od zysków całej machiny biznesowej. Działo się tak dlatego, ponieważ jego menadżer, „Pułkownik” Tom Parker, pobierał gigantyczne prowizje (od 25% do nawet 50%), a reszta była dzielona pomiędzy wytwórnie i wydawnictwa muzyczne".
"Prawda o sesjach nagraniowych Elvisa, studiach i technikach była bezwzględna. Choć Elvis nagrywał piosenki na potrzeby filmów (np. dla wytwórni Paramount czy MGM), to kontrakty z Hollywood i umowa z RCA Victor zmusiły go do korzystania ze studiów dźwiękowych RCA (lub autoryzowanych przez nich miejsc jak Radio Recorders w Los Angeles). RCA niczego nie dawało za darmo. Wytwórnia płytowa obciążała Elvisa i jego budżet kosztami wynajmu sal nagraniowych, opłacaniem inżynierów dźwięku, realizatorów oraz techników studyjnych przez potrącenia z zaliczek i tantiem muzycznych Elvisa.
Elvis musiał z własnej kieszeni opłacać swoich muzyków (Scotty'ego Moore'a, Billa Blacka, a później sekcję dętą, chórki np. The Jordanaires). Płacił za taśmy matki, mastering i zniszczony sprzęt (zużyty), który popsuł się akurat podczas jego sesji nagraniowej. W tamtych czasach Pułkownik Parker i RCA tak skonstruowali umowy, że to na Elvisa przerzucono lwią część ryzyka finansowego oraz kosztów technicznych związanych z rejestracją muzyki".
Zestawienie przychodów, podatków i dochodów ELVISA z całego okresu kariery zawodowej (od lipca 1954 roku do sierpnia 1977 roku włącznie) oraz ich wartości realne w 2026 toku

Ponieważ tabela zawiera dość duże liczby, dla ułatwienia wartości oryginalne (ówczesne, pochodzące ze złożonej przez Elvisa deklaracji podatkowej "IRS Form 1040") obwiodłam ramkami, te bez ramek to przeliczenia na wartości realne (nabywcze) w 2026 roku.


Rola „Pułkownika” Toma Parkera w finansach Elvisa w cytatach
"Menedżer piosenkarza, „Pułkownik” Tom Parker, przebywał w Stanach Zjednoczonych nielegalnie (był imigrantem z Holandii, czego ukrywanie było jego obsesją). Jak wykazali doradcy w analizach finansowych zjawiska, Parker panicznie bał się jakiejkolwiek kontroli ze strony rządu federalnego.
Aby Urząd Skarbowy (IRS) nigdy nie zaczął węszyć wokół jego własnych biznesów i kont, Parker zmuszał Elvisa i jego ojca do celowego nadpłacania podatków.
Kategorycznie zabraniał im korzystania z ulg oraz odpisów inwestycyjnych czy agresywnej optymalizacji kosztów (z których korzystały wszystkie inne gwiazdy), powtarzając: „z rządem się nie zadziera”. W efekcie Król oddawał państwu znacznie więcej, niż realnie musiał".
- - -
"Gdyby menedżer Elvisa pozwolił na normalne, w pełni legalne odpisy od podatków, Elvis mógłby zachować w kieszeni około 30–40% więcej z tych gigantycznych kwot zrobków. Oznacza to, że przez obsesyjny strach „Pułkownika” przed IRS, artysta bezpowrotnie je stracił".
- - -
"„Pułapka Pułkownika” polegała na tym, że menedżer drastycznie okradał go z wypracowanego majątku, używając podatków jako zasłony dymnej, aby Elvis nigdy nie zorientował się, jak fatalne umowy podpisuje.
Parker wmawiał Elvisowi, że wysoka prowizja „chroni go przed fiskusem”, podczas gdy w rzeczywistości artysta oddawał menedżerowi pieniądze, które przy uczciwych układach i normalnej optymalizacji podatkowej zostałyby na jego koncie".
- - -
Zmniejszenie podstawy opodatkowania w zeznaniach nie wynikało z odliczania kosztów, lecz z niezwykle drapieżnej struktury umów biznesowych, które narzucił mu jego menedżer, „Pułkownik” Tom Parker".
- - -
"Śledztwo Blancharda Tuala demaskuje „Pułkownika”. Kiedy w 1979 roku zmarł Vernon, ojciec Elvisa, Priscilla została współzarządcą majątku. W tym samym roku sędzia sądu spadkowego, Joseph Evans, powołał niezależnego prawnika z Memphis, pana Blancharda Tuala, jako prawnego opiekuna interesów 12-letniej wówczas Lisy Marie Presley, który przeprowadził drobiazgowe śledztwo finansowe i w 1981 roku złożył wstrząsający, 300-stronicowy raport.
Wykazał w nim, że menedżer Elvisa, Tom Parker bezprawnie pobierał 50% zysków Elvisa nawet po jego śmierci, co Tual określił jako „przekraczające wszelkie granice rozsądku i standardów branżowych”.
W 1973 roku wymusił na Elvisie fatalną sprzedaż praw do ponad 1000 utworów wytwórni RCA za zaledwie 5,4 miliona dolarów, pozbawiając artystę dożywotnich tantiem. Działał w warunkach rażącego konfliktu interesów, dbając o własne korzyści kosztem finansowego niszczenia Elvisa.
Na wniosek Tuala sąd natychmiast zablokował wszelkie wypłaty dla Parkera i nakazał majątkowi Presleya wytoczenie mu procesu, do czego doszło w czerwcu 1982 roku. Majątek Presleya oficjalnie pozwał Parkera, oskarżając go o rażące działanie na szkodę Elvisa oraz bezprawne pobieranie zysków.
Po druzgocącym raporcie Blancharda Tuala, sędzia Joseph Evans nakazał wstrzymanie jakichkolwiek wypłat dla menedżera.
„Pułkownik” Parker kontrolował cały rynek pamiątek za pomocą swojej spółki Boxcar Enterprises. W ramach tejże ugody sądowej, celem zakończenia sporów, majątek zapłacił Parkerowi kwotę 225 000 USD za przejęcie większościowych udziałów w tej firmie. Dzięki temu rodzina odzyskała pełne i wyłączne prawo do licencjonowania oficjalnych gadżetów, ubrań, plakatów czy pamiątek z wizerunkiem Elvisa.
Całkowite odcięcie „Pułkownik” Toma Parkera - końcowa ugoda sądowa podpisana w czerwcu 1983 roku uregulowała sytuację trójstronnie. Na jej mocy Parker musiał oddać rodzinie wszelkie posiadane materiały i prawa do wizerunku Elvisa w zamian za jednorazową odprawę, definitywnie tracąc kontrolę nad marką.
Wytwórnia RCA wykupiła od Parkera wszelkie jego prawa do historycznych kontraktów z Elvisem za 2 miliony dolarów. W zamian za to Tom Parker musiał zrzec się jakichkolwiek roszczeń do majątku Presleya w przyszłości, oddać rodzinie wszystkie posiadane archiwa, nagrania i materiały oraz całkowicie zniknąć z życia rodziny.
Co interesujące, w ramach tejże samej ugody wytwórnia RCA została zmuszona do wypłacenia majątkowi Presleya kwoty 1,1 miliona dolarów rozłożonej na 10 lat, aby zadośćuczynić za dawne, niekorzystne umowy, które podpisywał Parker. Dzięki temu majątek odzyskał 100% praw biznesowych i turystycznych w ramach spółki Elvis Presley Enterprises (EPE)".
Jeśli chodzi o Toma Parkera, wrócę jeszcze do tego tematu w innym poście, choć o ich relacji jest już na blogu między innymi tu:

"Dychotomia finansowa w relacjach zawodowych Presleya i Parkera",
"Tom Parker odpowiedzialny za wyzysk finansowy i zrujnowanie zdrowia Elvisa",

a także w kilku innych postach.

Jeśli chodzi o pośmiertne zarobki Elvisa Presleya, na blogu od lat jest seria postów "Elvis na liście Forbes'a", gdzie możecie je prześledzić. Poniżej lista tych archiwalnych postów:

1. Elvis na liście FORBES'a - 2017;
2. Elvis na liście FORBES'a - 2018;
3. Elvis na liście FORBES'a - 2019;
4.Elvis na liście FORBES'a - 2020;
5. Elvis na liście FORBES'a - 2021;
6. Elvis na liście FORBES'a - 2022;
7. Elvis na liście FORBES'a - 2023;
8. Elvis na liście FORBES'a - 2024;
9. Elvis na liście FORBES'a - 2025;

To stan na dzień emisji tego tutaj postu. Na końcu każdego z tych zestawień jest podany link do roku poprzedzającego i następującego.


P. S.
Wszystkie tabele po otwarciu w nowym oknie będzie można zobaczyć w pełnym rozmiarze.


piątek, 3 lipca 2026

Autobiografia Elvisa Presleya z wojska

Kiedyś pisałam, że Elvis nosił się z zamiarem napisania swojej autobiografii, żeby sprostować różne nieprawdziwe informacje na swój temat, z naciskiem na rzekomych "ojców swojego sukcesu" i tych prawdziwych, którzy jego zdaniem byli pomijani. Chciał też zostawić "coś trwałego po sobie", jak to określił w rozmowie z Kathy Westmoreland (więcej w poście "Autobiografia Elvisa Presleya").

Jednak ta autobiografia nie była jego pierwszym pomysłem na książkę. Będąc jeszcze w wojsku mówił wielokrotnie do swoich kolegów, że kiedy wyjdzie, napisze o swoich dwóch latach doświadczeń w armii. Ta informacja przeniknęła do mediów.

Kiedy w ostatnich dniach swojej służby pojawił się na konferencji prasowej, jeden z reporterów zapytał go o to wprost:

14:16
[14 minut i 16 sekund]
{Reporter}
Elvis, jest raport, że tak bardzo lubisz wojsko, że chciałeś napisać o nim książkę. Czy myślisz czasem o ponownym zaciągnięciu się?

14:27
[14 minut i 27 sekund]
{Elvis}
Nigdy nie myślałem o ponownym zaciągnięciu się, ale może kiedyś napiszę książkę o moich doświadczeniach w wojsku.

Po powrocie do Memphis, Elvis został wtłoczony w kolejne obowiązki - konferencję prasową, nagrania sesyjne, występ telewizyjny w programie "The Frank Sinatra Timex Show: Welcome Home Elvis", a następnie dziesięcioletni maraton filmowy. Nie miał więc czasu ani głowy żeby wracać wspomnieniami do przebiegu swojej służby wojskowej i przelewać je na papier.

O ile w przypadku autobiografii, którą Elvis zamierzał napisać w latach 70. mamy pewną wiedzę, że faktycznie się za nią zabrał, to w przypadku autobiografii z wojska, nie trafiłam na żaden ślad.

Wielka szkoda. Chociaż okres służby wojskowej Elvisa jest jednym z lepiej udokumentowanych, to nie mamy w tej materii żadnych przekazów od niego samego o tych "doświadczeniach", o których mówił. Pytany przez media, zawsze był powściągliwy, dyplomatyczny i kurtuazyjny w swoich wypowiedziach na temat dwóch lat spędzonych w armii. Książka zapewne miałaby zupełnie inny charakter.


Film "Inside Elvis Presley’s Wild Vegas Years | Full Documentary" - fragment konferencji, kiedy zapytano Elvisa o książkę zaczyna się na minucie 14:16
Link: https://youtu.be/_LcDaHfmiFA?t=856

Zastanawiałam się, z której to konferencji, bo w materiale nie pada, ale to chyba już 3 marca 1960 roku, w Fort Dix, w New Jersey (NJ), USA, o ile dobrze rozpoznaję otoczenie.


Konferencje prasowe i wywiady udzielone przez Elvisa na zakończenie służby wojskowej
(w okresie od 1 do 7 marca 1960 roku)
  • 1 marca 1960 roku[konferencja prasowa]  Ray Barracks ‒ Friedberg, NIEMCY;
  • 2 marca 1960 roku[dwa wywiady]  Prestwick Airport ‒ Prestwick, SZKOCJA;
  • 3 marca 1960 roku[konferencja prasowa]  Fort Dix ‒ New Jersey (NJ), USA;
  • 5-7* marca 1960 roku[wywiady]  pociąg rejsowy + "The Tennessean" ‒ terytorium USA;
  • 7 marca 1960 roku[konferencja prasowa]  Graceland ‒ Memphis (TN), USA;

* Wieczorem 5 marca 1960 roku Elvis i jego ekipa wsiedli na stacji kolejowej w Trenton do pierwszego prywatnego wagonu, który został podpięty do nocnego pociągu rejsowego jadącego do Waszyngtonu, gdzie dotarli w niedzielę rano, 6 marca 1960 roku. Tu przesiedli się do drugiego prywatnego wagonu, ufundowanego i podstawionego przez linie Southern Railway, który został podłączony bezpośrednio do legendarnego pociągu rejsowego o nazwie „The Tennessean”.

Na każdej stacji, małej i dużej, gromadziły się gigantyczne tłumy. Mimo mrozu i śnieżycy Elvis regularnie wychodził na tylną platformę obserwacyjną wagonu w swoim wyjściowym mundurze wojskowym, by machać do fanów i dziękować im za powitanie. Na niektórych stacjach kilku reporterom udało się dotrzeć do Elvisa i zadać mu pytania, a ekipom pstryknąć kilka zdjęć.

Pociąg „The Tennessean” wjechał na stację Union Station w Memphis w poniedziałek, 7 marca 1960 roku o godzinie 7:45 rano. Stamtąd Elvis został natychmiast przewieziony policyjnym radiowozem prosto do bram Graceland.